niedziela, 6 maja 2012
Beige & gold things
I'm wearing:
bag - Cropp
top - second hand (Etam)
jeans - second hand (Lucky You)
boots - Farasion
bracelet - vintage
ring - a gift
earrings - Rossmann
Czy zdarzyło Wam się kupić ubranie z wszytą od wewnątrz metką, która była tak gryząca i denerwująca, że czym prędzej ją odpruwaliście? Mnie zdarzyło się nie raz. Przykładem jest choćby top marki Etam, który pokazuję w dzisiejszym poście. Dlaczego o tym piszę? Bo zaczęłam się zastanawiać, z jakiej przyczyny producenci odzieży nie wpadli jeszcze na pomysł wszywania do ubrań noszonych na gołe ciało gładkich metek. Zakładam, że markom (a raczej ludziom działającym pod ich szyldem) zależy na tym, by nazwy były zauważone, zapamiętane. W moim przypadku jest tak, że kiedy metka daje mi się we znaki, odpruwam ją bez skrupułów, a po jakimś czasie zapominam, skąd mam daną rzecz. I dziś mogę po raz drugi zaznaczyć, że top jest od Etam, ale gdy pokażę go po raz kolejny na blogu, prawdopodobnie napiszę o nim "no name". Nawiasem mówiąc, kupiłam go dlatego, że urzekła mnie niezwykła delikatność i ledwo zauważalny połysk zwierzęcego wzoru, którym jest pokryty.
Ostatnie z pięciu powyższych zdjęć umieściłam tu po trosze dla żartu. W jakiś niekontrolowany sposób prawie naga pani znalazła się w kadrze. Patrząc na tę "scenkę rodzajową" nie mogę odpędzić od siebie skojarzeń z wielkim dziełem malarstwa francuskiego Śniadanie na trawie Edouarda Maneta. Wszyscy ubrani, a ona się prezentuje.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ostatnie faktycznie miażdży :)
OdpowiedzUsuńświetna bluzka :)
OdpowiedzUsuńzapraszam na konkurs ♥
bardzo fajnie wyglądasz:)!
OdpowiedzUsuńWitam, witam, blog nowy :D, mam też drugi bardziej modowy szelkaszel.blogspot.com jak byś chciała to zerknij ;) Ja też często odcinam metki, szczególnie w stanikach i i tego typu rzeczach. Mam też taką kamizelkę, którą nosiłam chyba ze trzy razy zanim się zorientowałam, że metka była tak długa, że wystawała z pod kamizelki! xd
Usuńbransoleta jest przepiękna, własnie takiej szukam, a widziałam podobną w kappahl i gapa nie kupiłam;/
OdpowiedzUsuńWraz ze sklepem e-ribbon organizuję konkurs, w którym do wygrania świetna biżuteria! Zachęcam do wzięcia udziału!:)
Lovely!!
OdpowiedzUsuńTake care :)
Przesympatycznie wyglądasz Paula :) !
OdpowiedzUsuńi like the way you express your own ideas here.
OdpowiedzUsuńStraszne wszystko! Jaki kicz, no proszę Cię, gdzie Ty kupiłaś takie rzeczy? Miałaś takie ładne stylizacje, ale to jest okropne. Festyn. Brak mi słów. Strój mi się kojarzy ze starszymi kobietami, bez gustu. Pozdrawiam. Popraw się!
OdpowiedzUsuń