niedziela, 22 czerwca 2014

Z odzysku

Właściwie można powiedzieć, że prawie wszystko co mam na sobie, to rzeczy z odzysku.
Spodnie ciążowe dostałam od szwagierki, która nie planuje mieć więcej dzieci. Wymagały nieznacznego zwężenia, bo były nieco za luźne... trochę jednak przesadziłam i chyba będę musiała je teraz poszerzyć, bo z tej ciasnoty aż zsuwają mi się z bioder.
Czerwoną bluzę podprowadziłam siostrze. "Taką fajną bluzę nosisz po domu? Daj mi ją, zrobię z niej użytek."
Biały T-shirt kupiłam w lumpeksie, a baleriny mam z wymiany przyznanej przy reklamacji innych butów.




zdjęcia: autowyzwalacz
bluza - Hummel
T-shirt - Papaya
spodnie - Happy Mum
buty - Centro
kolczyki - prezent ręcznie robiony przez Kamilę
pierścionek - zaręczynowy

4 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia :)
    Zapraszam http://zmienswojemyslenie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne kolczyki, dopełniają stylizację i nadają jej charakteru.

    OdpowiedzUsuń