sobota, 14 czerwca 2014

Dekorowanie wnętrz

Całkiem niedawno temu po raz pierwszy w życiu miałam możliwość urządzenia mieszkania po swojemu. Gdybym była projektantem wnętrz, robiłabym to codziennie (co na pewno jest przyjemne), ale w mojej sytuacji musiałam czekać na tę piękną chwilę wejścia w posiadanie własnego M. Prawdopodobnie nie będę robiła zdjęć każdego kąta, by pokazać Wam jaką wybrałam glazurę czy meble. Myślę jednak, że ten blog to jak najodpowiedniejsze miejsce na fotografie zasłon i poduszek, które uszyłam, by pomieszczenia udekorować, ale także zwiększyć ich funkcjonalność.
Dlaczego zdecydowałam się na zasłony, a nie rolety? Bo według mnie są ładniejsze i łatwiej jest utrzymywać je w czystości. A czemu bez firanek? Myślę, że jeśli się nie musi, fajnie jest ich nie mieć. Okna wydają się wtedy większe, w pomieszczeniu jest jaśniej, a poza tym ma się mniej prania i prasowania.


Zasłony w kwiaty zawiesiłam w pokoju dziecięcym połączonym z moją pracownią. Taki deseń ożywia i rozjaśnia wnętrze. Prawdopodobnie uszyję też drugi komplet - jednolity intensywnie żółty.

Kuchnia. Tutaj zasłony muszą być nieco krótsze, by nie stykały się ze wszystkim, co jest na blacie i nie przeszkadzały w przygotowywaniu posiłków.




Poszewki poduszek uszyłam z grubej i miękkiej dzianiny tłoczonej w różany wzór. Kiedy na nie patrzę, nie mogę oderwać się od skojarzeń ze stylem Chanel.
 

1 komentarz:

  1. Piękne zasłony, zwłaszcza te w kuchni. Zazdroszczę, że możesz sobie pozwolić na brak firanek... ja niestety muszę je mieć ;-(

    OdpowiedzUsuń