piątek, 9 maja 2014

Radosne wieści



 zdjęcia: autowyzwalacz

Ach, cóż za krągłości! Czy są one estetyczne czy nie, nie ma to teraz większego znaczenia (przynajmniej dla mnie), ponieważ noszę w sobie kochanego maluszka. Tak tak, Lidka będzie miała młodszego brata! (O ile nie okaże się, że ten siusiak widoczny podczas badania USG nie był tylko fragmentem pępowiny.)
A sukienkę, którą widać powyżej, noszę ostatnio często, bo wiem, że już niedługo nie dam rady się w nią wcisnąć. Trochę szkoda, bo jest bardzo wygodna i okropnie mi się podoba. Na pewno wrócę do niej z radością na wiosnę następnego roku. To z resztą będzie taki czas, kiedy sprawdzą się wyłącznie wygodne ciuchy i płaskie buty oraz włosy wiązane szybko gumką. Kto ma w domu dwa kochane maleństwa, ten na pewno coś o tym wie.

sukienka - H&M
leginsy - Tally Weijl
buty - Centro
kolczyki pieski - prezent ręcznie robiony przez Kamilę


9 komentarzy:

  1. Gratuluję dzieciaczka w drodze! :) Sukienka jest piękna, a wzór tak ładnie się układa, że z przodu w ogóle nie widać brzuszka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paulinko,ten twoj maz to prawdziwy mistrzo.Lidia,jak przekalkowana mamusia,a teraz syyyn.Co za facet, jak on to robi?Gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mój mąż jest czarodziejem ;)

      Usuń
    2. Szczesciara z ciebie ;)

      Usuń
  3. Wspaniała wiadomość :-) ! Gratuluję Wam i życzę pomyślnego rozwiązania :), pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ... i pięknie oczywiście wyglądasz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ciepłe słowa :) Wierzę, że rozwiązanie będzie pomyślne, już tak nie panikuję jak za pierwszym razem.
      Pozdrowienia i uściski

      Usuń
  5. Fajny kwiatowy print :)

    Zapraszam do siebie i do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń