niedziela, 10 marca 2013

Joyful

I'm wearing:
sweatshirt - Vero Moda (outlet)
pants - Bershka
shoes - Intershoe
earrings - a gift (DIY)

Tym razem rzeczy nie do końca poważne.
Moje stare komiksowe kalosze - idealne na marcową pluchę. Ludzie wciąż się za nimi oglądają, choć ostatnio mniej, bo nieco wyżej jest przecież wielkie brzuszysko, które najwyraźniej bardziej ściąga wzrok. Oprócz tego słodkie kolczyki zrobione z modeliny przez moją kumpelę. Noszę je rzadko, ale za każdym razem z przyjemnością. I różowa bluza, którą lubię właśnie za kolor, fajny sztucznie postarzony nadruk i bardzo wygodną w noszeniu dzianinę.

10 komentarzy:

  1. pierwsza fotka jest przepiękna :) super bluza!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ohh this looks amazing,honey,well done!
    xx
    B.
    http://www.beeswonderland.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. fajna bluza:) gratuluję i życzę pomyślnego rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie! :)
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny masz brzuszek :) zawsze zazdroszczę kobietom w ciąży, to musi być cudowne uczucie, niestety jestem jeszcze trochę za młoda, i będę musiała chwilę poczekać :) niech bobas zdrowo rośnie w brzuszku i się nie przyzwyczaja :) bo niedługo trzeba będzie wychodzić...

    OdpowiedzUsuń
  6. kalosze super. czy ściągają się lżej, niż przeklete decathlony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładają się i zdejmują bez problemu :)

      Usuń
  7. kope lat no i gratuuuuuuuuuuuuuulacje hehe. spóźnione jak widać ale szczere. Pozdrawiam wasza rodzinke :))))
    Łukasz C :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak miło, że tu zajrzałeś :)
      Ja też pozdrawiam cieplutko!

      Usuń