wtorek, 4 grudnia 2012

Small and cute




Mój malinowy żakiet mam już od dawna i pokazywałam go na blogu wiele miesięcy wstecz (tutaj oraz tutaj). Tym razem jednak wygląda nieco inaczej, gdyż doszyłam mu do klapy małego słodkiego pieska (ktoś mówił, że to chyba jeden z Pokemonów). Drobiazg ten przywędrował do mnie aż z Chin, z targów tkaninowych, na których były moje koleżanki.
Tak przy okazji chciałabym serdecznie podziękować administratorkom strony Polskie Szafy. Mój blog jest tam zalinkowany już od ładnych paru lat, co sprawia, że trafia na niego znacznie więcej osób, niż miałoby to miejsce bez udziału listy Polskich Szaf.

A red jacket you can see on the photos is shown third time on my blog (check out the first and the second time). But the jacket looks a little bit different now: I've added a small cute dog on the collar.

I'm wearing:
jacket - second hand (lisa k)
top - second hand
pants - Happy Mum
shoes - Deichmann
necklace - DIY

4 komentarze:

  1. ślicznie wyglądasz ...a prezent jest słoddddkiiii

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny widok :), w tym żakiecie i z takim brzuszkiem :-), no i uśmiech oczywiście :). Pozdrawiam !!

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie Ci z tym brzuszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żakiecik śliczny, a Tobie kochana ciąża służy:)Zapraszam do mnie w wolnej chwili :)
    http://give-me-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń